Czemu gluten jest be, ale bezglutenowe niekoniecznie jest zdrowe?

Postanowiłam powiedzieć Wam kilka słów o tym dlaczego wyłączyłam ze swojej i diety podopiecznych gluten z głównych źródeł jakimi są pszenica, żyto, jęczmień. Powiem Wam też dlaczego jestem na NIE dla większości produktów oznaczonych słowem ‚bezglutenowe’.
Obecna moda na żywienie bezglutenowe (i beznabiałowe, ale o tym inny razem) jest w mojej ocenie dobrym zjawiskiem O ILE WIEMY CO DOKŁADNIE I DLACZEGO TO ROBIMY.

Czym jest gluten?
Gluten jest białkiem zapasowym roślin. Gluten tnie jest jedna formacja, a raczej rodzina białek. I tak z najbardziej ‚agresywnych’ form glutenu wyrózniamy gliadynę w pszenicy,sekalinę w życie , a w jeczmieniu hordeinę. Do tej samej rodziny nalezy awenina z owsa i zeina z kukurydzy. Jest uznawany za substancję antyodżywczą, to znaczy, ze nie tylko nie wnosi on sam w sobie do naszej diety nic wartosciowego, to zmniejsza jej wartość odżywczą (bo np Basia wliczy 14g białaka z makaronu, a to białko przez nią przeleci jak kulka przez rurke, sztucznie nas zapycha< to znajlzejsze ze skutków).

Co rozumiem przez zalecaną PRZEZE MNIE dietę bezglutenową?
Kiedy proponuję Wam dietę z wyłaczeniem glutenu nie mam na mysli odwalenia kompletnej korby na punkcie glutenu i wybierania nawet boczku z nalepką bg! Taka dieta jest droga i niekoniecznie zdrowsza, ale o tym za chwile. Przez wyłączenie mam na mysli rezygnację ze spozywania na codzień produktów z pszenicy, zyta, jęczmienia i ich odmian. To, że coś w toku produkcji mogło zostać zanieczyszczone owymi ziarnami, wiec bezglutenowe nie jest jako takie, jest w mojej ocenie juz przesadą, chyba, że mamy jawny problem z ta proteiną- celiakie, nietolerancje, nadwrażliwość lub alergię na gluten, wtedy nawet mareginalna ilosc glutenu może nam szkodzić w pełnym tego słowa znaczeniu.

Dlaczego w mojej ocenie wyłaczenie glutenu jest dobrym pomysłem?
Po pierwsze jest to białko którego NIE TRAWIMY, wiec nie jest to niezbedny element naszej diety. Wyłaczajac gluta z diety na pewno nie nabawisz sie niedoborów ważnych składników, bo produkty bedące jego źródłem- pszenica, zyto, jęczmien, poniekąd tez kukurydza i owies oraz ich odmiany- są łatwe do zastapienia w codziennej diecie. To tak jakby powiedzieć, że niejedzenie wołowiny Ci zaszkodzi, kiedy masz do wyboru jeszcze co najmniej kilka innych gatunków mięsa, które również będą zasobne w cynk, żelazo, foliany, witamine B12 i białko.
Głownym powodem dla jakiego proponuje wyłaczenie glutenu z diety jest kwestia Zespołu Nieszczelnego Jelita. Teraz odzywają się na pewno głosy, które będą krzyczeć, ze glutenowi nie udowodniono takiego działania. I tak i nie. Rozszczelnianie jelit nie polega na tym, że w jelitach robią się dziury jak pieciogroszówki i resztki pokarmu tym sposobem przedostają się do krwi. Gdyby tak było to każdy z ‚dziurawym jelitem’ umierałby z powodu sepsy. U osób predysponowanych genetycznie (a jest Nas wiecej niz chcecie mysleć) gluten stymuluje produkcję zonuliny (białko które kontroluje ścisłośc połaczeń miedzy komórkami przewodu pokarmowego), a jej wzrost w konsekwencji prowadzi do rozluzniania połączeń międzykomórkowych. Tym sposobem omawiany gluten w towarzystwie bakterii, lektyn, barwników i innych molekuł wesoło spyla do naszego krwioobiegu. Teraz pomyślisz ‚ale ja nie jestem w tej grupie predysponowanych’. Wiedz zatem, ze gluten NIE JEST jedyną przyczyna ZNJ, na proces rozszczelniania połaczeń miedzy komórkami nabłonka jelit ma wpływ WIELE czynników- toksyny, antybiotyki i popularne leki przeciwzapalne/przeciwbólowe, chemia gospodarcza, chemia w pozywieniu, alkohol i inne uzywki, antykoncepcja hormonalna-każda, nie tylko doustna, i SPORT. Tak, sport. Wiec nawet jesli nie pijesz, nie palisz i nie jesz hot dogów to i tak najpewniej od czasu do czasu ciekną Ci jelita. Taką sytuację może, a nie musi wykorzystać gluten, który przenikając do krwioobiegu zainicjiuje reakcję autoimmunologiczną. Oosby z chorą tarczycą powinny wiedzieć, że molekuła glutenu przypomina budową transglutaminazetkankową której to nawiekszą koncentrację w ciele mamy w tarczycy- organizm produkuje przeciwciała na gluten, a te przy okazji zaczynają niszczyć naszą tarczycę. Nie pociesze Was, bo atak na tarczyce moze trwać nawet jeszcze pół roku po przerwaniu konsumpcji glutenu.

Mitem jest jakoby wyłaczenie glutenu pomagało w walce z kilogramami, chodzi o to, ze taka osoba najzwyczajniej przetaje jesc makarony, chleb, bułki, ciastka- więc chudnie.
Mitem jest jakoby niespożywanie glutenu mogło zainicjować w przyszłości alergie/nietolerancję na owy. Osoby które kilka tygodni nie jadły glutenu, po czym zjadają pizze i wiją się z bólu 2 dni mają jawny dowód na to, że ich dotychczasowa domniemana tolerancja na gluten była wynikiem adaptacji, a nie jego nieszkodliwosci.
Mitem jest jakoby popularne testy z krwi były skuteczne w diagnozowaniu alergii/nietolerancji glutenu. Skutecznosc takich testów jest okreslana na poziomie 30%, to troche jak z testem ciązowym- to, że wyszedł negatywny nie znaczy, że nie jesteś w ciązy. Prawdą jest natomaist, że jesli jestes na diecie bg to z krwi znikają omawiane przeciwciała i taki test wtedy na pewno nie wyjdzie pozytywnie, nawet jesli cierpisz z powodu alergii/nietolerancji.

Dlaczego w mojej opinii dieta bezglutenowa oparta o załozenie ‚nie jem glutenu i wszystko jest cacy’ to niewypał?
Moi co wierniejsi obserwatorzy mogą pamiętać filmik, kóry dodałam na IG rok temu w grudniu „Wiecie co jeszcze jest bez glutenu..?” :D Moje podejście od tego czasu się nie zmieniło. W filmiku mówiłam o boczku, który dumnie bezglutenowy miał w składzie cukier, soję (lecytyna), glutaminian sodu, askorbinian sodu (no niech bedzie), dwutlenek siarki, aromat dymu wędzarniczego (jak ktos nie wiem, to dym w płynie, boczus ciach do beczki z kleista mazia i już-uwędzony) i najlepsze na koniec- azotyn sodu (czyt.: rak żołądka).
Takich ‚boczków’ w sklepie jest coraz więcej, bo moda na bg nie słabnie.

I tak pierwsza lepsza z brzegu mąka bezglutenowa: skrobia kukurydziana, skrobia pszenna bezglutenowa, mąka kukurydziana, glukoza, substancja zagęszczająca: guma guar, E464, błonnik ziemniaczany, substancja spulchniająca: wodorowęglan sodu, regulator kwasowości: E575. Nigdzie info o tym, że kukurydza to nie jest produkt typu ’roundup ready’ (GMO), założyć trzeba, ze gratis dostajemy w składzie glifosat https://pl.wikipedia.org/wiki/Glifosat

Baton bezglutenowy: nadzienie 48% (tłuszcz roślinny, cukier, serwatka suszona, mleko w proszku odtłuszczone, skrobia kukurydziana, kokos tarty, aromat kokosowy, kwas foliowy), wafel 14% (skrobia kukurydziana, skrobia ziemniaczana, mąka kukurydziana, mąka gryczana, tłuszcz roślinny, zagęstnik: guma guar; środki spulchniające: wodorowęglan sodu, wodorowęglan amonu; emulgator: lecytyna rzepakowa), polewa 30% (cukier, utwardzony tłuszcz roślinny , proszek kakaowy odtłuszczony, serwatka suszona, stabilizator: polirycynoleinian poliglicerolu, emulgator: lecytyna rzepakowa; aromaty: waniliowy, czekoladowy), kokos tarty 8%.

Chleb bezglutenowy: skrobia ziemniaczana, mąka ryżowa (30%), glukoza, substancja zagęszczająca: guma guar, drożdże suszone, sól.

Kornflejksy: grys kukurydziany, cukier, sól, glukoza, cukier brązowy, syrop cukru inwertowanego, melasa cukru trzcinowego, regulator kwasowości (fosforany sodu), substancje wzbogacające: witaminy (niacyna, kwas pantotenowy, ryboflawina, witamina B6, kwas foliowy).

Wszystkie wymienione posiadają dumny znaczek przekreslonego kłosa, w mysl zasady, że bezglutenowe znaczy dziś zdrowe . A jak juz jesteśmy tacy zdrowi, to mozemy się zapychać gumami, zagestnikami, konserwantami i stabilizatorami i nic nam nie bedzie. Czy tylko mnie wtedy nachodzi myśl, że gluten jaki zły by nie był, to jest jednak naturalny, a ‚zły’ jest bo jednak jakiś sposob rosliny musiały opracowac by sie chronić przed wyginięciem, ergo sprawiły, że przestały byc ultraodżywcze?

Co zrobic, jeśli chce się przejść na dietę bezglutenowa?
Po pierwsze zastanów sie w jakim celu to robisz. Jeśli masz w perspektywnie swoje zdrowie to super, jednak zastanów sie, czy wyłaczenie glutenu to na pewno powinien byc pierwszy krok w stone lepszego zywienia. Troche „słabo” jest byc bg, ale co weekend pić piwo (gluten, alkohol), nałogowo palić fajki (toksyny), nie przejować sie ilością przyjmowanych witamin, snem, iloscia stresu, zacharowywać się na siłowni. Jeśli już od czegos masz zaczynać, to od zadbania o ogolnie przyjęta hgienę zycia.
Po drugie zastanów się czego oczekujesz po diecie bezglutenowej. Jeśli chcesz stracic na wadze, to usunięcie glutenu nie musi bys odpowiedzią na Twoje modły o 3 dziurki mniej na pasku. To samo tyczy sie osób które walczą o zdrowie. Gluten jest jednym z czynników, który może wpływac negatywnie na Twoje tkanki stymulując np insulinoopornośc, a nie musi. Przyczyna może tkwic np w nabiale, przetworzonym mięsie, papierosach, alkoholu oraz w niedoborach. Jeśli rezygnujesz ze spozycia glutenu by poprawić wyniki zdrowotne pamiętaj, że ziemniaki, mimo ze bezglutenowe to nadal sa produktem bogatym w węglowodany, nadal mogą stymulowac insulinoopornosc jesli spozywane w nadmiarze.
Po trzecie jak wiesz, że nie będziesz w stanie nie zjeść tego spaghetti, bo bedzie do Ciebie przemawiało nawet zza zamknietych drzwiczek szafki to je oddaj koleżance, a w jego miejsce kup makaron ryżowy, gryczany, mąkę kukurydzaną bez GMO, makę z amarantusa, ryzową, jaglaną. Najgorszym co mozesz sobie zafundować w sytuacji gdy zmieniasz diete, to zostawianie w kuchni ‚pułapek’ w stylu zamrozonych bułek i pizzy z marca 2013 :P Cos o tym wiem.
Po czwarte nie rób z tego wydarzenia na fejsie. Jakby nie to, ze moim zadaniem jest też szerzyć świadomość wśród ludzi, to nikt by nie wiedział, że jestem na diecie bg, bl. Jeśli chcesz uniknąc złośliwych komentarzy na temat tego, ze wybierasz wino zamiast piwa, czy że poprosisz same warzywa i mieso bez bułki kebaba to mów, że po prostu nie lubisz i już. A o tym co lubisz, a czego nie raczej nikt z Tobą dyskutować nie będzie.

Co Ty właściwie masz więc jeść jak nie będziesz jeść glutenu??
Nawet jeśli do sprawy podejdziesz bardzo restrykcyjnie i wywalisz z niej owies i kukurydze, to zostanie Ci nadal gryka biała i prażona, proso (kasza jaglana), wszystkie odmiany ryżu, amarantus, komosa, ziemniaki, kasztany jadalne, bataty, warzywa jak buraki, pietruszka, seler, marchew, kokos. Nie próbuj zastepować sobie smaków, to nie przejdzie. Otwórz się na nowe smaki, na nowe potrawy i nowe rozwiązania jakich nie próbowałes. Ja też nie od razu wpadłam na to, jak zajeb.cie smakuje makaron ryżowy z masłem, ksylitolem, białkiem i truskawkami :D
Podsumowując- dieta bezglutenowa nie jest z automatu zdrową dietą, jeśli roi się w niej od przetworzonego jedzenia bogatego w sztuczne dodatki. Dieta bezglutenowa nie jest dietą redukcyjną, ani nie ma szczególnego działania prozdrowotnego, jeśli znajdują sie w niej substancje o jakich pisałam wyzej, a jesli nie jest dostosowana do Twojego stanu zdrowia pod względem zawartosci makroskładników to magicznie nie naprawi Twojej tarczycy, nie wyleczy isnulinoopornosci, czy otyłosci. Na temat diety bezglutenowej można napisac książkę, chciałam pomóc Wam zrozumieć swoje stanowiso w tej kwestii. Sama raz na 2 miesiące zjem bochenek chleba zytniego na zakwasie i nie widze w tym problemu. Na święta zjem ciasto z mąka tortową, a w Wigilie uszka, nie robie z tego halo. Na każdym kroku powtarzam Wam, ze dieta jest dla Was, a nie Wy dla diety. Zdecydowałam się na dietę bezglutenową z ciekawości, nie zrobiła w moim zyciu rewolucji, poza tym, że zamieniłam makaron pszenny na ryżowy, a chleb wypiekam z kaszy gryczanej niepalonej. Nie zauwazyłam jakiejś niesamowitej poprawy komfortu życia, to że nie sikam na różowo po buraczkach..cóż, może zależec i od tego, ze mam lepiej niz wtedy zakwaszony żoładek. Regularnie co pół roku robie badania krwi, nigdy nie maiałam lepszych wyników niz w ostatnim półroczu, gdzie paradoksalnie jadłam raz na jakis czas kasze bulgur (pszenica) i chleb żytni, ale moja dieta poza tym elementem była bez zarzutu. Po co Wam to mowie? By dla kontrastu podac przykłady podopiecznych, którzy po wyczyszczeniu miski z glutenu zaczynaja się wysypiac w rekordowym czasie, maja wiecej energii, przestaja potrzebować tabletek na katar sienny, tabletek na ból głowy, przestaja cierpieć na wzdęcia, znikaja wysypki i szorstka skóra. Ciezko wtedy jednoznacznie powiedzieć, czy chodziło o gluten czy o syf za nim idący w tradycyjnym chlebie i makaronach. Nie bedę wchodzic w polemikę z osobami, które jakby mogły to by spały z glutenem pod poduszką- bo nie wiem, płaca Wam za promocje? Bronicie go, jakby od kajzerki zależało Wasze zycie doczesne i wieczne. Każdemu polecam wyłaczyc gluten z diety na 6-8 tygodni i ocenic jak czujecie się bez niego, oraz jak czujecie się gdy wrócił do waszej diety (polecam sie po takiej abstynencji srogo sprowokowac, np pizza :D).

Jak ktos lubi czytać:
http://www.mdpi.com/2072-6643/7/3/1565/htm „This study demonstrates that gliadin exposure induces an increase in intestinal permeability in all individuals, regardless of whether or not they have celiac disease. ”
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23693012the „perceived response to a gluten-free diet after exclusion of coeliac disease is currently the best diagnostic and therapeutic marker (…) Its pathogenesis remains obscure but may be related to non-gliadin molecules in grains that stimulate the innate immune system of the intestine. ”
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16635908 „Based on our results, we concluded that gliadin activates zonulin signaling irrespective of the genetic expression of autoimmunity, leading to increased intestinal permeability to macromolecules.”
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15244201 „Twenty two patients (5.5 per cent) with autoimmune thyroiditis had positive antigliadin antibodies. Polyglandular endocrine syndrome was diagnosed in most of these patients.We claim that polyglandular endocrine syndrome is the commonest cause of positivity of antigliadin antibodies in the patients with autoimmune thyroid disease.”

4 komentarze do “Czemu gluten jest be, ale bezglutenowe niekoniecznie jest zdrowe?

  1. Świetny wpis! Właśnie chciałam od Ciebie przeczytać trochę więcej na ten temat niż wpis pod zdjęciem na ig, a ten artykuł w całości zaspokoił moją ciekawość :) poza tym przyznam się bez bicia, że chyba spożywam właśnie ten boczek, który opisałaś… znaczka BG nawet nie zauważyłam, ale no… cena spoko (w porównaniu właśnie z tymi czystymi) to kupowałam :/ fuj fuj, kończę z tym! Dzięki!

Odpowiedz na „~dietcoach4u.plAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>