Referencje

Ta strona poświęcona jest osobom z którymi współpracuję lub współpracowałam,  oraz tym którym pomogłam w jakiś sposób.  Zostaw komentarz i podziel się ze mną oraz innymi wrażeniami  ;-)

W przypadku osób odnoszących się do współpracy mail musi być zgodny z tym przez który korespondujemy online.

4 komentarze do “Referencje

  1. Współpracuję z Anią od kilku miesięcy i jestem jedną z tych, która za jej pośrednictwem rozsiewa dobro czystej michy ! Na każdym kroku, gdy ktoś mnie pyta co jem i dlaczego noszę ze sobą wszędzie te pudełka z jedzeniem, opowiadam o tym co się zmieniło w moim życiu i kto za tym wszystkim stoi jakby to była jakaś magia :D haha Dzięki Anki rewolucjom kuchennym, jakie wprowadziła do mojego życia nauczyłam się na nowo organizacji i przede wszystkim gotowania – którego do tej pory nie znosiłam. Po czterech miesiącach zmiany moich nawyków żywieniowych i trybu życia, zdecydowanie lepiej się czuję i przede wszystkim każdego dnia zakochuję się w sobie, w każdym małym progresie, który następuje w moim ciele, dzięki odpowiedniej diecie ( niech was nie zmyli to słowo ! będziecie jedli więcej niż jecie dotychczas, a wasza waga będzie malała – magia :D ) i ćwiczeniom. Jeśli chodzi o Anie, jest bardzo solidną i godną polecenia osobą. Zawsze odpisuje na wiadomości z prędkością światła. Nie zostawi was z pewnością w potrzebie ! Niech was jednak nie zmyli jej niepozorna minka, jak coś przeskrobiecie to na pewno nie pozostawi na was suchej nitki, no ale to dobra cecha trenera personalnego :) Polecam Anie wszystkim, którzy chcą zmienić coś w swoim życiu – pamiętajcie zmiany zawsze zaczynamy od siebie !

  2. Anię poznałam przez instagrama :) Na początek byłam bacznym obserwatorem :) Co mnie zaciekawiło?Szczerość ale tak prawdziwa bez tego całego FąFąfitmydlenia :) Bo każda z nas po pierwsze powinna mieć sprawny MÓZG !!! A Ania go ma.Odkrywa przed nami całą prawdę o tym jak powinnyśmy zdrowo i mądrze żyć,jeść i ćwiczyć.Bo to nie chodzi o to zero fatu,mordercze treningi i drakońskie diety.Masz być zdrową uczennicą,matką,żoną…kochanką i co tam sobie zażyczysz :) A przy okazji jak już będziesz miała sprawny mózg to Ania pomoże Ci zrobić i ciało ;) Współpracujemy od listopada i bardzo sobie cenię jej porady,ułożoną dietę jaki i treningi :) Jakim jest trenerem ? Moim…zawsze odpisze,doradzi,wskaże,wytłumaczy i opieprzy jak trzeba :) Jakim będzie trenerem dla Ciebie ? T W O I M :)! Nie takim masowym,plagiatowym i marketingowym.Tylko Twoim trenerem od wszystkiego :)Ona kocha to co robi a wiedza,która ma i ciągle zdobywa jest bezcenna :) I wiesz co?Podzieli się nią z Tobą :) Polecam zawsze i każdemu :)

  3. Do Ani trafiłam przez przypadek. Dzisiaj zaliczam go do jednych z najlepszych w ostatnich latach. W sumie to jestem strasznie zaskoczona. Sądziłam, że dieta jak dieta. Pójdę, po raz kolejny usłyszę „śniadanie rano” i nawet już nie będę wdrażać uwag, że śniadanie rano nie wchodzi w grę, bo zawsze był głos oburzenia, wykład i „musisz zacząć”. Myślałam, że dostanę rozpiskę, jak zawsze. Idealną, ale na parę tygodni, bo potem odkryje, że albo moje życie – praca, szkoła, bieg, albo dieta.
    Ale nie, tym razem było inaczej. Pierwszy raz poczułam, że chodzi o mnie. Nie o dietę, o utratę wagi, ale O MNIE. Do dzisiaj mam w głowie słowa „dieta jest dla Ciebie, nie Ty dla diety”. Potem było zwracanie uwagi na szczegóły, plan dnia. I wreszcie kwestia „Nie wchodzą w grę śniadania rano. Próbowałam. Dam radę kilka dni, może tydzień. Nie ma mowy.” Czekałam na znany schemat. Pamiętam moje zdezorientowanie kiedy usłyszałam, że okay, nie ma sprawy, to sobie ustal kiedy chcesz zacząć jeść i jednocześnie otwierać okienko żywieniowe.
    No i wpadłam. Oczy jak 5 złotych, kop motywacji i nadzieja, że tym razem będzie inaczej. No i jest. Dieta okazała się czymś przyjemnym. I piszę to cały czas czując zaskoczenie, bo to była jedna z ostatnich rzeczy, jakich się spodziewałam. A czuję się dokładnie tak, jakbym żyła tak od zawsze. Jest idealnie dopasowana do mnie, do mojego stylu życia. Dzięki temu mogę ją swobodnie realizować.
    Teraz, po 4 miesiącach stała się częścią mojego życia. Czuję się świetnie, waga leci w dół, w gotowaniu znalazłam fun i jest lżej psychicznie. Nie mam presji, poczucia, że robię coś źle, że mogłabym coś zmienić. Jem to co lubię i wiem, że nie robię sobie krzywdy, a wyświadczam przysługę. Jedzenie zaczynam o 13, kończę o 21-22. Zakupy są takie jak zawsze, nie zdzierają ze mnie mnóstwa czasu i pieniędzy. I w gruncie rzeczy moje życie stało się przyjemniejsze, bo bardziej uporządkowane i świadome.
    A obok tego wszystkiego jest Ania, która jest kopalnią wiedzy (serio, poruszcie z nią jakikolwiek żywieniowy temat – monolog macie jak w banku:D), ale też motywacji, ogromnego wsparcia, na które można zawsze liczyć (serio, testowałam nawet po nocach;)) ) i dobrego kopa, kiedy się zbłądzi, zgrzeszy. Bo w gruncie rzeczy zmiana jest cholernie ciężka. Wymaga nieustającej samokontroli, wytrwałości, motywacji. A potknięcia zdarzają się prędzej czy później. I ważne jest, aby w momencie gdy robisz krok do tyłu, był ktoś, dzięki komu zrobisz, a przede wszystkim będziesz chcieć zrobić następne 3 do przodu. No i jest Ania. Po prostu…

  4. Dzień dobry
    Chciałabym się zapytać czy podejmuje pani współpracę z osobami nieletnimi. Jeśli tak, to czy jest potrzebna zgoda rodzica i jak to w ogóle wtedy wygląda :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>